Ochrona przeciwpowodziowa w aspekcie ochrony środowiska

Lucyna Osuch-Chacińska, grudzień 2010 r.


1. Rola wody w środowisku
2. Wpływ wałów przeciwpowodziowych na kształtowanie się fali powodziowej
3. Realizowanie ochrony przed powodzią
4. Regulacje prawne ochrony przed powodzią
5. Poprawa warunków odprowadzania wód


1. Rola wody w środowisku

Czy można pogodzić ochronę przed powodzią z ochroną środowiska? Pytanie to wywołuje kontrowersje i skrajne reakcje. Tymczasem życie wymaga, aby zagadnienia te, chociaż z pozoru sprzeczne, w miarę możliwości pogodzić i realizować dla dobra ludzi i środowiska.

Roli wody w środowisku nie da się przecenić, gdyż woda jest podstawą istnienia wszelkich organizmów, a rzeki mają w tym względzie szczególne znaczenie. Rzeki są środkiem transportu nasion, owoców oraz różnych organizmów zwierzęcych, a różnorodność środowisk skupionych na wąskim obszarze doliny (wyspy, ławice, różnorakie skarpy brzegowe, łęgi, różne typy zarośli, szuwarów i traw), stwarza migrującym roślinom i zwierzętom sprzyjające warunki, umożliwiające ich zasiedlenie. Doliny rzeczne pełnią funkcję korytarzy biologicznych, którymi wędrują organizmy, a doliny posiadające kierunek północ-południe odgrywają ponadto ważną rolę dróg migracji dla gatunków ptaków południowo-wschodnich i południowych.

Ze względu na tak wielką rolę rzek i dolin rzecznych w środowisku, zdaniem pewnej części ekologów najlepiej byłoby, aby rzeki płynęły naturalnymi korytami, a doliny pozostawały niezabudowane. Jednak ani rzeki ani doliny nie zachowały się w stanie naturalnym. Od dziesiątek, a nawet setek lat, są one zabudowywane, a aktualny stan ich przekształcenia nie pozwala na pozostawienie ich w takim stanie jak są obecnie. Na zaniechanie wszelkich działań służących ochronie przed powodziami nie pozwalają również występujące coraz częściej zjawiska ekstremalne, spowodowane zmianami klimatycznymi.


2. Wpływ wałów przeciwpowodziowych na kształtowanie się fali powodziowej


W naszym kraju rezerwa przeciwpowodziowa, jaką dysponują istniejące budowle przeciwpowodziowe, nie osiąga nawet 1 mld m3, w związku z czym ochrona przeciwpowodziowa w przeważającym stopniu polega na odgradzaniu się od fali powodziowej wałami przeciwpowodziowymi, co jest najmniej racjonalną formą ochrony. Jest powszechnie wiadomym, że obwałowania są formą biernej ochrony przeciwpowodziowej i ochrona jednych obszarów powoduje zalanie innych. Poprzez zawężenie doliny następuje wzrost prędkości przemieszczania się fali powodziowej i wzrost jej wielkości w dolnej części rzeki i jej recypiencie. Fala powodziowa zaczyna się od spływu wód z potoków górskich, małych rzek i kolejno coraz większych cieków wodnych. Im szybszy jest spływ wód, spowodowany likwidacją naturalnej retencji terenowej, spadkiem terenu i szczelnością zlewni (m.in. na powiększających się coraz szybciej terenach zurbanizowanych), tym fala powodziowa jest większa. Chociaż fale powodziowe są wówczas krótsze, to zwiększa się dynamika przepływu, co negatywnie wpływa nie tylko na koryto i brzegi rzeki, ale również na tereny zalewowe i istniejącą tam zabudowę.

Zaletą wałów przeciwpowodziowych jest mniejsza ingerencja w środowisko, możliwość realizacji wałów etapami, w miarę posiadanych środków i w miejscach gdzie możliwe jest szybkie uzyskanie efektu ochrony zabudowanych terenów. Celem rekompensaty utraconej naturalnej retencji terenowej odciętej wałami przeciwpowodziowymi, począwszy od górnej części zlewni powinna być tworzona sztuczna retencja powodziowa.


3. Realizowanie ochrony przed powodzią


W myśl przepisów Prawa wodnego ochronę ludzi i mienia przed powodzią realizuje się poprzez tworzenie systemów retencji wód, budowę i rozbudowę wielozadaniowych zbiorników retencyjnych dysponujących rezerwą powodziową, suchych zbiorników przeciwpowodziowych, polderów przeciwpowodziowych, kanałów ulgi oraz wałów przeciwpowodziowych. Wszystkie te inwestycje ingerują w środowisko, często w obszary Natura 2000, ale również i w tereny zurbanizowane. Wymagają one ponadto zainwestowania znacznych środków finansowych. Ich realizacja jest jednak nieodzowna, gdyż gęsto zaludnione doliny muszą być chronione przed zalaniem wodami powodziowymi. Jest to zadanie organów administracji rządowej i samorządowej, ale rodzaj ochrony powinien być dostosowany do lokalnych warunków terenowych, przy czym ochrona czynna powinna przeważać nad ochroną bierną.

W świetle przepisów Prawa wodnego z 1974 r. wały przeciwpowodziowe zaliczane były do urządzeń melioracji wodnych podstawowych i były wykonywane przez zarządy inwestycji rolniczych, a następnie przez wojewódzkie zarządy melioracji i urządzeń wodnych. Zadaniem tych jednostek była realizacja inwestycji służących rolnictwu, na ten cel otrzymywały środki finansowe, w związku z czym realizowały głównie zadania służące rolnictwu i ochronie terenów rolniczych. Doprowadziło to do niezbyt prawidłowej sytuacji, w której wałami przeciwpowodziowymi chronione były słabo zainwestowane tereny rolnicze, a bez wystarczającej ochrony pozostały intensywnie zabudowane tereny miejskie.


4. Regulacje prawne ochrony przed powodzią


Obowiązujące obecnie Prawo wodne uwzględnia konstytucyjną zasadę zrównoważonego rozwoju, przewiduje prowadzić ochronę przed powodzią w sposób świadomy i przemyślany, zgodnie z planami ochrony przeciwpowodziowej przewidującymi chronienie tych terenów, których zabezpieczenie jest niezbędne ze względu na ochronę życia, zdrowia i mienia ludzi oraz majątku o znacznej wartości. Przewiduje też pozostawienie naturalnej retencji dolinowej tam gdzie jest to możliwe z uwagi na stosunkowo małą wartość gospodarczą.

W myśl obowiązującego przepisu art. 79 Prawa wodnego, pierwszym opracowaniem prezentującym takie podejście do problemu jest studium ochrony przeciwpowodziowej, w którym ustala się obszary wymagające ochrony przed zalaniem z uwagi na ich zagospodarowanie, wartość gospodarczą lub kulturową. Tereny o szczególnym znaczeniu społecznym, gospodarczym lub kulturowym przewiduje się chronić przed zalaniem wodami o prawdopodobieństwie występowania co najmniej raz na 200 lat. W studium ochrony przeciwpowodziowej ustala się również obszary służące przepuszczaniu wód powodziowych, zwane dalej "obszarami bezpośredniego zagrożenia powodzią", a także obszary „potencjalnego zagrożenia powodzią” czyli te, które mogą być zalane w wyniku przelania się wody powodziowej przez wały przeciwpowodziowe, przerwania tych wałów lub na skutek katastrofy budowlanej budowli piętrzącej.

Problemem jest, aby ustalenia zawarte w studium ochrony przeciwpowodziowej, wyznaczające wzdłuż koryt rzecznych obszary służące przepuszczaniu wód powodziowych, uwzględniane były w planach zagospodarowania przestrzennego jako obszary wyłączone spod zabudowy. Wskazane byłoby również, aby pod zabudowę nie były przeznaczane tereny z obniżoną niweletą i okresowo występującymi oczkami wodnymi, które są mało użyteczne dla rolnictwa, ale cenne ze względu na naturalną małą retencję oraz wartości przyrodnicze.

Transponująca przepisy Dyrektywy Powodziowej, aktualizowana ustawa Prawo wodne (która ma wejść w życie w najbliższym czasie) zmienia obowiązujące dotychczas dokumenty planistyczne dotyczące ochrony przed powodzią. Nakłada obowiązek opracowania map zagrożenia i map ryzyka powodziowego, przedstawiających nie tylko obszary narażone na niebezpieczeństwo powodzi, ale także zakres potencjalnych szkód jakie mogą powstać na tych obszarach. Zawarte w tych opracowaniach informacje pozwolą szczegółowo określić kierunki ochrony przeciwpowodziowej.

Realizacja ochrony przeciwpowodziowej, ukierunkowana Dyrektywą Powodziową i wynikająca z Projektu polityki wodnej państwa do roku 2030 (z uwzględnieniem etapu 2016) wymaga jednak długiego procesu planowania i poniesienia znacznych nakładów finansowych. Zanim to nastąpi konieczne są działania doraźne likwidujące zaniedbania i w lepszym stopniu wykorzystujące istniejące możliwości.


5. Poprawa warunków odprowadzania wód


W potocznym znaczeniu, powódź to nie tylko zdefiniowane w art. 9 ust. 1 pkt 10 Prawa wodnego, wezbranie wody w ciekach naturalnych, zbiornikach wodnych, kanałach lub na morzu, podczas którego woda zalewa doliny rzeczne albo tereny depresyjne, powodując zagrożenie dla ludności lub mienia. Powodzią określa się również zalanie terenów wodami opadowymi, w sytuacji gdy rowy lub cieki naturalne nie są należycie utrzymywane i przez to nie są w stanie pomieścić tych wód i bezpiecznie odprowadzić ich korytem.

Utrzymywanie rowów melioracyjnych należy do obowiązków właścicieli gruntów, zainteresowanych właściwym odprowadzaniem wód przez te rowy (art. 77 ust. 1 Prawa wodnego) lub do obowiązków spółki wodnej, jeżeli taka istnieje i właściciele gruntów wnoszą składki na rzecz spółki, w wysokościach odpowiadającym potrzebom należytego utrzymania tych rowów.

Utrzymywanie cieków naturalnych w należytym stanie, umożliwiającym spływ wód powodziowych oraz lodów, jest obowiązkiem właściciela wód (art. 21 ust. 1 i art. 26 Prawa wodnego), czyli w odniesieniu do wód płynących - obowiązkiem Skarbu Państwa, w imieniu którego wykonują ten obowiązek regionalne zarządy gospodarki wodnej lub wojewódzkie zarządy melioracji i urządzeń wodnych (prawa właścicielskie w stosunku do wód znajdujących się w granicach parków narodowych sprawuje dyrektor parku). W ramach utrzymania wód, jednostki te mają obowiązek remontować i modernizować istniejące budowle regulacyjne, usuwać z koryt cieków wszelką wyrastającą roślinność (trawy, krzaki, drzewa) oraz odkładające się osady denne, tworzące łachy i wyspy (art. 22 ust. 2).

Obowiązek utrzymywania wód wynika wprost z ustawy Prawo wodne, musi być realizowany i nie wymaga uzyskania pozwolenia wodnoprawnego, ani pozwolenia na budowę, a zatem nie wymaga również uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji przedsięwzięcia.

Wbrew twierdzeniom części ekologów, większość rzek w Polsce, z wyjątkiem odcinków rzek w granicach miast, nie jest uregulowana. Rzeki te nie zachowują dynamicznej równowagi koryta, w związku z czym po każdym przepływie wód powodziowych występują dość znaczne zmiany w układzie poziomym i pionowym koryta cieku naturalnego. Aby zapewnić drożność koryta, warunkującą swobodny spływ kry lodowej w czasie zimy, a wód powodziowych w pozostałych okresach roku, prace związane z utrzymywaniem koryta rzeki powinny być prowadzone na bieżąco. Zapobiegałoby to nadmiernemu wypłycaniu się dna rzeki, powstawaniu łach, a następnie wysp i ich porastaniu krzakami, a nawet drzewami. Wykonywanie prac na bieżąco nie doprowadzałoby do powstawania siedlisk i schronisk dla różnego gatunku organizmów wodnych i od wody zależnych, a tym samym nie stwarzałoby podstaw do nieporozumień między administratorami wód a ekologami. Niestety, brak wystarczających funduszy na prace utrzymaniowe powoduje, że są one wykonywane głównie w miejscach newralgicznych z punktu widzenia drożności cieku, w odstępach kilkuletnich, czyli w sytuacji gdy zachodzące procesy korytotwórcze ukształtowały określone stosunki środowiskowe. W takiej sytuacji, wykonywane roboty w znacznym stopniu ingerują w siedliska przyrodnicze, co nie jest obojętne dla żyjących w tym środowisku organizmów. Nawet niezbędne z uwagi na możliwość powstawania zatorów usuwanie drzew, podmytych w wyniku erozji brzegów rzeki lub ściętych przez bobry, bywa szkodliwe z punktu widzenia ochrony środowiska. Konary zalegające przez dłuższy czas w korycie rzecznym tworzą bowiem korzystne warunki bytowe dla wielu organizmów, które w następstwie wykonywanych prac ulegają zniszczeniu.

Przepisy ustawy o ochronie przyrody zawierają szereg zakazów dotyczących niszczenia zadrzewień nadwodnych, wykonywania prac ziemnych trwale zniekształcających rzeźbę terenu, dokonywania zmian stosunków wodnych, niszczenia schronisk i miejsc rozrodu oraz tarlisk i złożonej ikry. Pomimo, że zakazy te nie dotyczą robót związanych z ochroną przed powodzią oraz utrzymaniem i remontem urządzeń wodnych, to realizując prace utrzymaniowe należy dołożyć szczególnej staranności, aby nieuniknione przy tych pracach straty w środowisku wodnym były jak najmniejsze. Z drugiej strony należy również pamiętać, że niewykonanie przytoczonych wyżej prac związanych z zapewnieniem drożności koryta rzeki, powoduje zalewanie terenów przybrzeżnych, a w przypadku gruntów zwięzłych dodatkowo długotrwałą stagnację tych wód w terenie. Za szkody spowodowane zalaniem gruntów w konsekwencji nieprzestrzegania obowiązku należytego utrzymania wód, przysługują odszkodowania od właściciela wody, czyli od Skarbu Państwa, zatem od nas wszystkich.

Szkody powodziowe to jednak nie tylko szkody w majątku. To również szkody w psychice wywołane ciągłym strachem przed „wielką wodą”. Nie zna tego uczucia tylko ten, kto nigdy tego nie przeżył.

Kilka lat temu, w jednej z gazet, zamieszczono artykuł pt. „Ludzie nie ptaki, pod ochroną nie są” i zdjęcie dzieci idących zalaną drogą, z tornistrami na plecach, podwiniętymi spodniami i butami w ręku. Nie popierajmy tego hasła bo środowisko ma służyć przede wszystkim ludziom, zatem i ludzie muszą być objęci ochroną - ochroną przed powodzią.